Planeta Arrakis zwana Diuną

Wolni ludzie, mieszkańcy pustynnej planet Diuny czekają na swojego wybawcę – Muad’diba. Czy ich marzenia i nadzieję zostaną spełnione? Opowiadają o tym Kroniki Diuny – sześciotomowy cykl powieści, dziejący się w realiach piaskowej planety, napisany przez genialnego Franka Herberta.

Diuna znaczy wydma

Tam, gdzie piach, tam muszą być Arabowie i Beduini. Podobnie jest w powieściach o Arrakis. I choć nie ma kultury arabskiej wprost, to cały sztafaż, łącznie z kulturowymi odniesieniami – oczekiwaniem na Muad’diba zbawcę – z niej się wywodzi. Fremeni to wolni ludzie, Beduini, dla których wroga, pustynna  planeta to dom, ich miejsce życia i śmierci. Frank Herbert z niezwykłą pomysłowością wplótł owe arabskie odniesienia i zmieszał je z technokracją, ideą i technologią, przychodzącymi z zewnątrz, spoza świata Fremenów. Arrakis to centrum życia całego imperium, mimo skrajnie niekorzystnych warunków jakie na niej panują, posIada bowiem rzecz bezcenną – przyprawę!

Dziel, rządź i wydobywaj przyprawę

Dzięki przyprawie można podróżować w przestrzeni kosmicznej, dzięki niej  doświadcza się niezwykłych wizji i doznaje metafizycznych przeżyć. Przyprawa, to najtwardsza waluta i przyczynek do popełniania największych łajdactwo. W świecie, jaki stworzył Frank Herbert, Diuna funkcjonuje jako lenno, przypadające w udziale możnym rodom kosmicznego cesarstwa. Tym razem, jej zarządcami zostają szlachetni i godni Atrydzi. To oni mają zarządzać wydobyciem przyprawy i na nich skupia się uwaga cesarza. Jeśli w książce są szlachetni i godni, to siłą rzeczy muszą być także ci źli i parszywi, złowieszczy antagoniści, gotowi skoczyć do gardła tym dobrym. Nie inaczej jest w Diunie. Spisek, który ma zniszczyć ród Atrydów właśnie dojrzewa, a ten, który pociąga za sznurki, cały czas pozostaje w cieniu…

Świat wydm i świat intryg


Cykl powieści o pustynnej planecie – Kroniki Diuny, to niezapomniane, technologiczne fantasy. Obok statków kosmicznych, pól siłowych i broni ciężkiej, mamy również czarownice (czarodziejki?), mity, legendy i przepowiednie, jest także rycerski sztafaż  i motyw mesjański. Do tego wszystkiego intrygi, zdrady i kosmiczna polityka różnych gildii i grup interesów. Jak Herbertowi udało się to wszystko połączyć? Nie mam pojęcia, ale zrobił to po mistrzowsku. Tych książek się nie zapomina. Są w tym samym mistrzowskim koszyku, co Władca Pierścieni, Fundacja, Ziemiomorze czy Mroczna wieża, i jak śmiem twierdzić, Diuna stała się inspiracją dla wielu innych, równie dobrych, powieści fantasy i science fiction.

Cykl, który zachwyca

Pakiet Kroniki Diuny składa się z sześciu tomów, które w tym miejscu pozwolę sobie wymienić, są to:

  • Diuna
  • Mesjasz Diuny
  • Dzieci Diuny
  • Bóg Imperator Diuny
  • Heretycy Diuny
  • Kapitularz Diuną.

Będąc ostrożnym sceptykiem serii książkowych, które autorzy, dla kasy, gotowi są ciągnąć całymi latami, w przypadku Diuny, swój sceptycyzm już wiele lat temu odłożyłem na bok. Ta opowieść najzwyczajniej w świecie, musi wybrzmieć w takiej właśnie formie. Frank Herbert napisał coś, co obok tego, że stało się kamieniem milowym fantastyki, po prostu zachwyciło świat. Osobiście, mogę jedynie namawiać, abyś sam Czytelniku wskoczyć na grzbiet czerwia pustyni – to jeden z mitycznych stworów Diuny i niesiony przez niego, zanurzył się w tym niezwykłym świecie Wydmy.